Nie wiem jak wam, ale mi dzieciństwo kojarzy się (min.) z pluszowy misiem. Misiem do którego można się przytulić, gdy smutno, którego można ze sobą zabierać w bliskie i dalekie podróże i którego można wytarmosić, kiedy taka potrzeba.
Ja swojego misia dostałam od dziadka, był … a właściwe jest, (bo mam go do dziś) wypchany trocinami, nie ma jednego oka i ma naderwane jedno uszko. Niestety nie można już się nim bawić jest na zasłużonej misiowej emeryturze. Pluszowy przyjaciel dzieci za swoje zasługi doczekał się swojego święta. W dniu 25 listopada już po raz ósmy obchodzony jest Światowy Dzień Pluszowego Misia.
Wszystko zaczęło się przypadkiem w 1902 roku. Ówczesny prezydent USA Teodor Roosvelt, pieszczotliwie nazywany Teddy, na jednym z polowań, w którym brał udział nie dopuścił do zabicia małego niedźwiadka i nakazał puścić go wolno.
Zdarzenie to uwiecznił Clifford Berryman na rysunku, który to rysunek został opublikowany w gazecie The Washington Post. Gazetę przeglądał niejaki Morris Mitchoma, sklepikarz z Brooklynu i obrazek natchnął go do rozpoczęcia produkcji pluszowych misiów. Pluszowe misie na cześć prezydenta nazwał Teddy. Czyż to nie piękna historia?
Na szczęście pomimo zalewu coraz bardziej wymyślnych zabawek, pluszowy miś już 107 lat towarzyszy dzieciom na świecie, często od pierwszych chwili życia.
Wszystkim Misiom małym i dużym wszystkiego najlepszego.
Dbajcie o swoje Misie.
Kategoria: okiem mamy|przedszkolak | autor: redakcja osesek.pl |
Pisałam jakiś czas temu o nowym produkcie na rynku – telefonie komórkowym specjalnie zaprojektowanym dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat. Zobacz: „Szok telefon komórkowy dla przedszkolaka”
Zadawałam sobie i wam pytanie czy telefon jest rzeczywiście potrzebny przedszkolakowi, ciekawiło mnie czy może mieć o jakieś szkodliwe oddziaływanie na zdrowie dziecka.Z odpowiedzią na nurtujące pytanie o szkodliwość nie czekałam zbyt długo.
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej zaniepokojony pojawiającymi się informacjami o wysokim poziomie SAR telefonu FONEK A88 polecił zbadanie urządzenia w Centralnym Laboratorium Badań Technicznych.
Badanie polegało na zmierzeniu współczynnika tempa pochłaniania energii elektromagnetycznej SAR (ekspozycja człowieka na radiowe pola elektromagnetyczne pochodzące od telefonów komórkowych).
Zgodnie z zaleceniem Unii Europejskiej współczynnik SAR nie może przekraczać 2,0 W/kg w przeliczeniu na 10 g masy tkanki ciała. Na podstawie przeprowadzonych badań okazało się, ze wyniki wskaźnika SAR dla tego aparatu telefonicznego mieszczą się w normie – jednak norma dotyczy organizmu dorosłego człowieka.
Niektórzy specjaliści uważają, że w przypadku dzieci, promieniowanie powinno być trzykrotnie mniejsze i oscylować na poziomie około 0,6 W/kg.
Źródło: UKE zbadał telefon Fonek
Zapraszamy do dyskusji na oseskowym forum: Dziecko a telefon komórkowy