Kategoria: ciąża|okiem mamy | autor: Aneta Szaraniec-Sandecka |
Dzisiaj będę truć
Czy można/warto/powinno się spożywać alkohol będąc w ciąży? Dla mnie są to pytania retoryczne.
Alkohol w pełni przenika przez łożysko i dostaje się do krwiobiegu dziecka a jego stężenie jest u płodu jest takie samo jak u matki.
I przede wszystkim powoduje, często nieodwracalne, uszkodzenia zdrowia dziecka, zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej.
Skrajnym przypadkiem wynikającym ze spożywania przez ciężarną alkoholu jest FAS (Fetal Alcohol Syndrome), tzn. Zespół Alkoholowy Płodu. Dzieci z FAS, oprócz widocznych deformacji fizycznych, charakteryzują się wielorakimi uszkodzeniami mózgu.

Ja jednak chciałabym zostawić te skrajne przypadki a poruszyć temat przeciętnej kobiety oczekującej dziecka, która chce dla niego jak najlepiej, a ze wszystkich stron słyszy sprzeczne komunikaty. „Przecież jedna lampka czerwonego wina to samo zdrowie, dla serca i twoich czerwonych krwinek” – słyszy od koleżanki czy teściowej. „A piwo to dobrze wpływa na laktację, przecież chcesz później karmić piersią?” – wypowiada się inna ekspertka. Gorzej, jeśli ciężarna dowiaduje się od swojego lekarza ginekologa, że „jak pani chce, to lampka wina czy szklaneczka piwa nie powinna zaszkodzić”. A mówi tak w Polsce ponoć aż 17% lekarzy! Nie wiem czy tak samo instruują swoje żony czy córki a jeśli są kobietami, czy tak właśnie podchodzą do tego aspektu, kiedy same spodziewają się dziecka, wiem jednak, że żaden lekarz nie wypisze Wam, przyszłym mamom, takiego zalecenia w formie recepty.
Na wiele spraw nie mamy wpływu. Jakże często starając się donosić ciążę i wydać na świat zdrowe dziecko, kobietom los nie sprzyja, mimo że spełniły wszystkie konieczne ku temu warunki. Ale jesteśmy w stanie w 100% zapobiec zgubnym skutkom, jakie ma alkohol na nasze potomstwo, jeszcze w naszym łonie.
Oczywiście nie możemy wpadać w panikę, jeśli nie wiedząc o ciąży, na samym jej początku, zdarzyło nam się „zgrzeszyć” wypijając przykładowy kufel piwa. Obecnie test ciążowy na tyle wcześnie zdradza nam, czy zostaniemy mamą, że jeśli zobaczymy już na nim niebieską kreskę, to pożegnajmy się bez żalu z alkoholem na tych parę miesięcy. Kiedy już dziecko urodzimy i nawet karmimy je piersią, to mając laktator i korzystając np. z internetowego kalkulatora zawartości alkoholu we krwi, uda nam się podelektować lampką wina bez żadnej szkody dla naszej latorośli.
My Polki dużo nie rodzimy, statystycznie jest to 1,3 dziecka. A nawet, jeśli zdarza nam się być w tzw. błogosławionym stanie 2, 3, 4 razy w życiu – to czy nie warto przez te miesiące „przemęczyć” się i zrezygnować z tej symbolicznej lampki wina czy zimnego piwa idealnego na upały? Nie jest to jakiś szczególny wysiłek, prawda? Naprawdę warto. Bo cena, jaką za nasze zachcianki może zapłacić dziecko nie jest warta tej chwilki przyjemności. Naprawdę nie ma tzw. BEZPIECZNEJ dawki alkoholu dla naszego nienarodzonego dziecka.
Kategoria: dziecko|różności | autor: redakcja osesek.pl |
Macierzyństwo i ojcostwo zmienia gruntownie Twoje życie. Ale i Twój stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem. To dowcip „z brodą”, ale nie mogłyśmy się powstrzymać
Pierwsze dziecko - Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko – Nie ćwiczysz oddechów, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko – Prosisz o znieczulenie w 8 miesiącu ciąży.
Pierwsze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odkąd lekarz potwierdził, że jesteś w ciąży
Drugie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da
Trzecie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje
Pierwsze dziecko - przeglądasz kalendarze, sprawdzasz znaczenie imion, sprawdzasz ja wybrane imię brzmi w zestawieniu z nazwiskiem
Drugie dziecko - ktoś powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce, więc możesz to być ty
Trzecie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz palcem, to będzie.
Pierwsze dziecko - pierzesz świeżo kupione ubranka, prasujesz z lewej i prawej strony, dobierasz kolorami i starannie układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu
Drugie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka po pierwszym dziecku są czyste i wyrzucasz tylko te z najciemniejszymi plamami
Trzecie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mogą mieć różowych śpioszków?
Pierwsze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie, skrzywienie) bierzesz dziecko na ręce
Drugie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki grożą obudzeniem pierworodnego lub wizytą zaniepokojonych sąsiadów
Trzecie dziecko - uczysz starsze huśtania kołyską
Pierwsze dziecko – Zmieniasz pieluchę, co godzinę, niezależnie od tego, czy jest brudna czy czysta.
Drugie dziecko – Zmieniasz pieluchę, co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko – Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan
Pierwsze dziecko - spędzasz większą część dnia wpatrując się w dziecko.
Drugie dziecko - spędzasz większą część dnia patrząc czy twoje starsze dziecko nie robi krzywdy młodszemu.
Trzecie dziecko - spędzasz większą część dnia chowając się przed dziećmi
Pierwsze dziecko – Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko – Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz dziecku do buzi.
Trzecie dziecko – Wycierasz w spodnie i wsadzasz dziecku do buzi.
Pierwsze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt i terapię grupową dla prawidłowego rozwoju.
Drugie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowląt.
Trzecie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej
Pierwsze dziecko - gdy zostawiasz dziecko z opiekunką, dzwonisz do domu, co najmniej 5 razy w ciągu dnia.
Drugie dziecko - wracasz się od drzwi, bo zapomniałaś zostawić opiekunce numer, pod którym będziesz osiągalna.
Trzecie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko, jeżeli zaistnieje konieczność wezwania pogotowia.