Kategoria: niemowlę|rozszerzanie diety dziecka|zdrowie dziecka | autor: Sylwia Porada |
Mamy chyba jeden z największych skandali żywnościowych ostatnich lat dotyczący szczególnej grupy odbiorców – niemowląt. Okazało się, że jeden ze znanych i uznanych producentów słoiczków dla niemowląt do niektórych z nich dodaje MOM – czyli mięso oddzielane mechanicznie. Producent o tym uczciwie informuje na etykiecie produktu – taki ma obowiązek narzucony przez przepisy europejskie. Czy inni producenci też tego składnika używają tylko o tym nie informując? Miejmy nadzieję, że nie.
Kwestie produkcji MOM, wymagań jakościowych oraz przechowywania i jego użytkowania regulują różnego rodzaju rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady WE, ale nie zmienia to faktu, że jest to składnik znacznie gorszej jakości niż normalne mięso. MOM z definicji to „mięso odkostnione mechanicznie lub produkt uzyskany przez usunięcie mięsa z tkanek przylegających do kości po odłączeniu od nich tuszy lub z tusz drobiowych, za pomocą środków mechanicznych, co prowadzi do utraty lub modyfikacji struktury włókien mięśniowych”. MOM za kilogram jest o wiele tańszy niż mięso w czystej postaci, a mimo to słoiczki nie są tanie, są bardzo drogie (ok. 4 zł za słoiczek).
MOM do tej pory dla mnie kojarzył się, jako składnik gorszej jakości np. parówek, pasztetów czy wędlin. Ja osobiście nie kupuje nawet dla dorosłych produktów z zawartością MOM. Jestem zadziwiona faktem wykorzystywania tego składnika w daniach dla niemowląt zachwalanych, jako przygotowanych ze składników najwyższej jakości. MOM na pewno do nich nie należy a jego stosowanie w różnych produktach żywnościowych, pomimo jego dopuszczenia budzi kontrowersje.
Ktoś zapyta: ale czy wiesz gdzie rosły ziemniaki, marchewka, skąd jest mięso itp.?. – oczywiście do końca nie wiem (tak jak nie wiem skąd są te w słoiczkach), ale mam wpływ, co i gdzie kupuję; nie kupuje ziemniaków, które zakwitły i kupuje polskie od rolnika a nie w supermarkecie, nie kupuje zielonych marchewek, nadpsutych jabłek a mięso kupuję świeże i tylko u rzeźnika, który sam rozbiera mięso a nie na tace z jakimiś chemicznymi substancjami. Czytam etykiety na opakowaniach, jeśli coś budzi moje wątpliwości lub skład przypomina bardziej tablice Mendelejewa po prostu nie kupuję i wybieram inny produkt. Nie kupuję też gotowych dań i tych z zawartością MOM. Staram się mieć wpływ na to, co je moja rodzina i przygotowywać posiłki ze świeżych produktów.
Do tej pory mówiono o tym, że to, co jest w słoiczkach dla niemowląt to tylko składniki z najwyższej półki, a ich produkcja odbywa się pod ścisłą kontrolą, karmienie nimi miało zapewnić prawidłowy rozwój dziecka i dostarczanie wysokiej jakości składników odżywczych – same plusy, żadnych minusów. Pojawienie się zawartości MOM w daniach dla niemowląt w mojej subiektywnej ocenie podważa ich wysoką jakość za którą rodzice słono płacą dla całej branży producentów gotowych dań dla niemowląt. To tylko utwierdza mnie w tym, iż poza sprawdzeniem daty przydatności do spożycia należy również bardzo uważnie czytać etykiety.
Osobiście nie jestem zwolenniczką gotowych dań zarówno dla niemowląt jak i dla dorosłych, choć rozumiem aspekty praktyczne w wykorzystywaniu ich w żywieniu.
Pozostaje jedynie zaapelować do producentów dań dla tej szczególnej grupy odbiorców, czyli niemowląt by w przyszłości z większą starannością opracowywali receptury swoich dań a określenie „składniki najwyżej jakości” nie było tylko sloganem reklamowym.
Na łamach wyborcza.biz czytamy „Produkty marki Gerber w krajach Europy Zachodniej nie zawierają MOM. W Polsce, jedynie „Kurczak” i „Indyk” marki Gerber mają w składzie MOM. Pozostałe produkty go nie zawierają – wyjaśnia Małgorzata Szlendak z Nestlé Polska.
Producent zapowiedział zmianę receptury http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8951717,Koniec_afery_sloiczkowej__Gerber_zmieni_recepture.html
„Zdajemy sobie jednakże sprawę, iż są konsumenci, którzy wolą, by nasze produkty nie zawierały mechanicznie oddzielanego mięsa. Dlatego też, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, pracujemy nad nowymi recepturami dla produktów Gerber bez dodatku mechanicznie oddzielanego mięsa”.
Cieszy decyzja producenta, martwi jednak to, że polski konsument traktowany jest po macoszemu i dopiero nagłośnienie sprawy zmienia jego nastawienie, oby tylko skutecznie.
Kategoria: niemowlę|okiem mamy|zabawki | autor: Sylwia Porada |
Subiektywny wybór ciekawych pozycji na prezent dla najmłodszych.
Mata edukacyjna – służy nie tylko do zabawy, ale i do rozwoju fizycznego niemowlęcia – można powiedzieć, że to pierwsza sala gimnastyczna dziecka. Maty edukacyjne ma w swojej ofercie wielu producentów. Kierując się wyborem szukaj takiej gdzie jest wiele różnych elementów coś, szeleści coś wydaje dźwięki, materiał ma różne faktury, a pałąki można odpiąć – nie każde niemowlę lubi jak mu coś się buja nad głowa, mata powinna być duża tak by starsze niemowlę miało miejsce na swoją aktywność. Dlaczego leżenie na brzuszku jest ważne i taka mata się przyda przeczytaj tu >>
Żyrafa Sofie – podbija serca rodziców i dzieci na całym świecie już od ponad 48 lat, wykonana z czystego lateksu pokryta farbą spożywczą jest w 100% bezpieczna dla niemowląt od urodzenia. Jest uroczo uśmiechnięta, miękka, i niemowlę może ją gryźć, gdy dziąsełka swędzą. Żyrafa stymuluje wszystkie zmysły malucha i podsiada pozytywną opinię Instytuty matki i dziecka.
Książki dla najmłodszych
Mam nadzieję że nikogo nie trzeba przekonywać jak ważne jest czytanie książek już najmłodszym dzieciom – czytanie książkę min. uczy myślenia, wzmacnia wieź pomiędzy dzieckiem a rodzicem, wzbogaca słownictwo, stymuluje rozwój mózgu, pobudza rozwój emocjonalny – same zalety żadnych wad. Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to na to by wybierać dobre książki dostosowane do wieku dziecka.
Gry dla najmłodszych – Granny z serii moje pierwsze gry: Domino kolory, Puzzle zwierzęta, Memo Zabawki i Lotto dom. Stymulują rozwój umysłowy dziecka, uczą wspólnego spędzania czasu.
Klocki dla dzieci – najpierw do burzenia, postukiwania a w przyszłości do budowania, dla niemowląt gumowe lub z materiału a dla roczniaków kolorowe klocki drewniane. Takie drewniane klocki to inwestycja na lata moja córka dostała je właśnie w okolicy pierwszych urodzin teraz ma prawie sześć lat i też chętnie z nich buduje.