Niech żyją nam!

Kategoria: okiem mamy | autor: Aneta Szaraniec-Sandecka |

  • Tagi: , ,
  • 25 sty 2010

    Styczeń to miesiąc, w którym obchodzimy Dzień Babci i Dzień Dziadka. Kiedyś na hasło babcia czy dziadek przed naszymi oczami stawały naprawdę stare osoby, siwiuteńkie babcie na bujanych fotelach czy panowie wsparci o drewniane laski.

    Obecnie jednak seniorzy 60+ (a i nie brakuje przecież czterdziestoletnich posiadaczy wnuków) to ludzie w pełni sił witalnych, nawet jeśli są na emeryturze.

    Jestem przeciwna wykorzystywaniu na siłę dziadków w opiece nad dziećmi czy wręcz wymaganiu tego od nich, ale jeśli dziadkowie sami deklarują swoją gotowość pomocy, to nie ma nic bardziej pięknego niż zostawianie pociechy w dobrych i kochających rękach. Wtedy  mama nie tylko nie ma wyrzutów sumienia, że „porzuciła” swoje dziecko „na pastwę” obcej opiekunki, ale i jest pewna, że maleństwo jest bezpieczne i przebywa wśród ludzi, którzy je kochają.

    Główną aktywnością dziadków jest rzecz jasna rozpieszczanie wnuków. To bardzo drażliwa sprawa z punktu widzenia rodziców, którzy starają się wpajać swoim dzieciom pewne zasady ucząc je, że nie wszystko zawsze można dostać, że nie wszyscy muszą im ustępować etc.

    To wszystko oczywiście prawda, ale… Pamiętam jak byłam jeszcze w ciąży, moja starsza znajoma, mama dwóch dorosłych już synów, powiedziała mi: pozwól dziadkom rozpieszczać dziecko, nie denerwuj się na nich, że ci je „zepsują”. Dzieciaki doskonale wiedzą co i gdzie im wolno – dodała. Muszę tutaj przyznać jej rację – już moja niespełna dwu i pół – letnia córka zdaje sobie sprawę, że pewne rzeczy u mamy nie przejdą (a u dziadków i owszem).

    I żeby nie było – nie uważam, aby robienie czegoś na przekór rodzicom, którzy o coś proszą, było rozpieszczaniem wnuków czy okazywaniem im jak bardzo je babcia i dziadek kochają (np. karmienie słodyczami niemowlaka albo starszego dziecka, jeśli rodzic prosi dziadków o nierobienie tego).

    Oczywiście, że relacje z dziadkami (na linii dziadkowie – rodzice wnuków) bywają trudne. Tak jak wszelkie relacje międzyludzkie. Zwłaszcza, jeśli to starsze pokolenie nie szczędzi – bardzo często nieproszonych – tzw. dobrych (czytaj: jedynych i właściwych) rad i obraża się, gdy nie chcemy się do nich stosować. Ale to już temat na zupełnie inny tekst.

    Dodaj do:
    • Add to favorites
    • email
    • RSS
    • Facebook
    • Twitter
    • Yahoo! Bookmarks
    • Google Bookmarks

    Warto przeczytać

    • No i poszła…
      Oto nadszedł ten dzień – chociaż czy oby na pewno z radością wyczekiwany? Nasze dziecię (przecież nie dawno jak wczoraj się urodziło, prawda?) idzie po raz pierwszy do przedszkola...Oczywiście przez ostatnie tygodnie przygotowywaliśmy naszą pociechę ...
    • Bilans dwulatka okiem mamy:)
      Drugie urodziny maluszka to czas podsumowań dla dumnych rodziców. Nasz mały dzidziuś stał się nagle chłopczykiem, zaznaczają się już jego pierwsze konkretne cechy osobowe, temperament i własne zainteresowania – na przykład szczególny pociąg do "bum b...
    • O Isiach i mniam mniamach …czyli pierwsze słowa
      "Isia" to Miś, nie jakiś konkretny, ale po prostu każdy Misiu jest dla mojego syna "Isią"."Isie" trzeba nakarmić, czyli przygotować im "mniam mniam". Można na przykład podrobić im ryżowego chlebka albo słonych paluszków. Czasami "Isie" trzeba przy...
    • Wybieramy przedszkole
      Przedwiośnie to dla rodziców to czas wyboru przedszkola. Zastanawiamy się czy wybrać placówkę prywatną czy państwową, na co zwracać uwagę. Twoje dziecko spędzi w przedszkolu ok. 3 lat swojego życia po 6-8 godzin dziennie. Dlatego powinniście być wym...
    • Dzieckiem być.
      Kiedyś ktoś słyszy: „dzieciak z ciebie”, „zachowujesz się dziecinnie”, „nie bądź dzieckiem”, to nie przyjmuje tego jako komplement. Zastanówmy się jednak, czy chociaż czasem nie warto upodobnić się do dziecka. Chyba najbardziej charakterystyczną c...

    1 odpowiedź do wpisu Niech żyją nam!

    Anna

    28 stycznia 2010 o godz. 18:18

    Babcie i dziadkowie są przecież od rozpieszczania i dobrych rad – oczywiście w granicach zdrowego rozsądku ;)
    Może właśnie dlatego, po latach, już jako dorośli, tak czule i z rozrzewnieniem wspominamy chwile spędzone w ich towarzystwie?
    Beztroskie, ciepłe, radosne…

    Napisz komentarz

    • http://magiaamarzenia.blogspot.com/: Klocki Fisher Price w prawym górnym rogu są rewelacyjne! Można je ułożyć jedno na drugim bąd [...]
    • karo: A tak jest przecież. Ja też się cieszę. Uważam, ze „zaczarowane kółko misia uszatka” lub [...]
    • bejb: Super. Jak dla mnie idealnie. Oby więcej takich wznowień. [...]
    • Magda: Używamy telefonów, piszemy blogi na internecie, dlaczego nie skorzystać z czegoś co realnie pomo [...]
    • Kasia: Świetny artykuł.Gdy kompletowałam wyprawkę dla córki panie w sklepie od razu rozkładały przed [...]
    • natalia: naprawdę szok [...]
    • Tata z Wyprawki: O kurcze! Toż to takie produkty pojawiają się na rynku? Ciekawe że producent wcześniej nie zau [...]

    Zamów oseskowy newsletter





    Na skróty

    osesek.pl - wszystko o niemowlętach i małych dzieciach

    Kalendarz ciąży tydzień po tygodniu przygotowany we współpracy z lekarzem

    Video przepisy dla maluszków

    Rozszerzanie diety niemowlaka dobre porady

    Forum koniecznie dołącz do nas i poznaj inne mamy